Palący problem

PONIEWAŻ NIE ZNANO niegdyś metod badania zależności między komórkami i cząsteczkami, zmusiło to starożytnych, którzy pierwsi opisali stan zapalny, do skupienia się na tym, co mogli zobaczyć i odczuć. Dziś wiemy, że widoczne na zewnątrz objawy są odbiciem zażartej bitwy toczącej się na mikroskopijnym polu walki. Po wykryciu (prawidłowym lub fałszywym) ataku mikroorganizmów w zagrożonej tkance gromadzi się grupa wyspecjalizowanych białych krwinek frontowych żołnierzy układu odpornościowego i rozpoczyna się wydzielanie rozmaitych substancji chemicznych hamujących rozwój zakażenia. Te związki to uszkadzające intruzów utleniacze oraz cząsteczki sygnałowe, jak cytokiny polipeptydy które kierują funkcjonowaniem komórek systemu immunologicznego. Lekarze mogą zatem stwierdzić istnienie procesu zapalnego, identyfikując w tkance te komórki lub mediatory ich działania.